MINIMALIZM, ZERO WASTE

130. ŚWIĄTECZNE ZERO WASTE cz. 2 – TRADYCJE

Oddzielmy prawdziwe tradycje, od tych wykreowanych przez działy marketingu. Prawdziwe zawsze pełne są ukrytych i ważnych znaczeń i z pewnością nie polegają na kupowaniu czegokolwiek. Wróćmy do podstaw, zastosujmy strategię prostoty, spokoju i umiaru.

W tym roku życzenia wyślijmy mailem. Jeżeli koniecznie musimy pocztą, to chociaż użyjmy kartek i kopert z recyklingu. Ale czy naprawdę musimy? Życzenia wysłane mailem są tak samo pełne miłości, możemy nawet dołączyć zdjęcie lub świąteczny filmik!

Użyjmy tylko tych ozdób, które już mamy. Nie dokupujmy w tym roku nowych światełek, bombek, łańcuchów. Jeżeli mamy za dużo ozdób – sprzedajmy je. Jeżeli koniecznie musimy kupić – kupmy używane. Zróbmy za to jadalne dekoracje: pierniczki, stajenkę z piernika, pomarańcze nadziane goździkami, girlandy z popcornu, orzechy, suszone owoce, gałązki.

Pewnie trudno będzie całkiem zrezygnować z choinki, zwłaszcza, gdy w domu jest dziecko. Ale może tym razem kupmy ukorzenioną w doniczce, tak żeby można ją było wiosną przesadzić do ziemi. Albo ozdóbmy świątecznie drzewko w ogrodzie. Albo wybierzmy najbrzydszą choinkę, taką która inaczej się zmarnuje, bo nikt jej nie będzie chciał kupić. Albo mniejszą niż zwykle. Koniecznie dowiedzmy się, co zrobić ze zużytą choinką po Świętach.

A może to już czas na wersję prawdziwie bezodpadową: ułożoną ze światełek bezpośrednio na ścianie, narysowaną na oknie, udrapowaną z materiału, zrobioną z deseczek, skrzynek, z książek. Może ozdobimy roślinę doniczkową, którą już mamy w domu?

Jak się nie uda, nie przejmujmy się – za rok będzie lepiej. Ja próbowałam przebrać za choinkę Adelę (naszego fikusa) i przez krótką chwilę wydawało się, że rodzina ten pomysł zaakceptowała. Skończyło się na tym, że mamy … trzy choinki: dużą Adelę, średnią z gałązek i małą z drewna. To postęp – rok temu rodzina na pewno nie zaakceptowałaby fikusa obwieszonego światełkami…

PS Tegoroczne świąteczne porady i pomysły podzieliłam na dotyczące: porządków, tradycji, gotowania i prezentów.

MINIMALIZM, SPRZĄTANIE, ZERO WASTE

129. ŚWIĄTECZNE ZERO WASTE cz. 1 – PORZĄDKI

To, co jest nam zbędne, dla kogoś innego będzie skarbem.

Świąteczne sprzątanie połączmy z przejrzeniem zgromadzonych w domu rzeczy. Odłóżmy na bok te nieużywane, nielubiane lub zdublowane. Niepotrzebne przedmioty możemy sprzedać, wymienić, oddać, naprawić, przerobić, a w ostateczności odpowiedzialnie zutylizować.

Minimalizm jest dobry dla zdrowia, portfela i środowiska.

Po takiej czystce w naszych domach pojawi się więcej miejsca na to, co naprawdę ważne: na nas samych, na światło, przestrzeń i powietrze. Od nowego roku starajmy się mieć w domu tylko to, czego naprawdę używamy, co lubimy i co nam się podoba. A za rok, robiąc świąteczne porządki, będziemy sami sobie wdzięczni, bo takie odgracone mieszkanie łatwiej, szybciej i przyjemniej się sprząta, a to czego nie ma, nie wymaga odkurzania, mycia, przesuwania i serwisowania.

Szkodliwe produkty konwencjonalnej chemii gospodarczej zastąpmy naturalnymi, niedrogimi, bezpiecznymi i skutecznymi środkami czystości.

Zacznijmy od octu, kwasku, mydła i sody, ale w nowym roku róbmy błyskawiczne proszki do prania i do zmywarki. Będziemy zdrowsi i bogatsi, a to, co z naszej kanalizacji trafi do rzek, nie rozpuści rybom łusek. Przyjemniej się też sprząta porządnym i pięknym sprzętem, więc zamiast jednorazowych ręczników papierowych i śmierdzących stęchlizną plastikowych gąbek, używaj ściereczek i porządnych szczotek.

  • Uniwersalny płyn czyszczący: Kup najzwyklejszy 10% ocet spirytusowy w szklanej butelce i dokręć do niego końcówkę spryskiwacza (gwint jest standardowy, więc pasuje prawie każda od poprzednio używanych produktów). Ocet możesz rozcieńczyć (1 porcja octu, 2 porcje wody). Używaj m.in. do mycia szyb, luster, blatów kuchennych, zlewu, lodówki, mycia i odkażania całej łazienki. Jeśli przeszkadza ci zapach octu, to pociesz się, że szybko wywietrzeje, za to nie jest toksyczny.
  • Odkamieniacz: do czajnika wsyp 1-2 łyżki kwasku cytrynowego, zalej do pełna wodą i zagotuj. Po 15 minutach jeszcze gorącą wodę z kwaskiem wlej do sedesu lub odpływu wanny i zlewu. Po 15-20 minutach spłucz.
  • Środek do szorowania: zwilżoną powierzchnię umywalki, wanny i sedesu posyp sodą oczyszczoną i wyszoruj (jeżeli brud ciężko schodzi, dodaj mydła lub płynu do naczyń).

PS Tegoroczne świąteczne porady i pomysły podzieliłam na dotyczące: porządków, tradycji, prezentów i gotowania.

ZERO WASTE

128. ODWAŻNIK – sklep zero waste

Chyba oszaleję ze szczęścia: mam blisko domu sklep zero waste Odważnik! Moja ukochana Praga Północ (ul. Namysłowska 6c) doczekała się miejsca, gdzie jest nie tylko jedzenie na wagę, ale też naturalne kosmetyki, akcesoria zero waste, mobliny givebox, torby bumerangi, czyli prawie wszystko czego potrzebujesz, by zapobiegać powstawaniu niepotrzebnych odpadów!

To piękna nazwa – Odważnik. Odważ sobie tyle, ile potrzebujesz. Odważ się być klientem z przyszłości 🙂

Wizyta w takim sklepie natychmiast uspokaja: nie ma wrzaskliwych reklam, napisów, jaskrawych kolorów, brokatów i idiotycznych przerośniętych opakowań. A co najprzyjemniejsze – nie szeleści tu żadna folia. Jesteś tylko ty i produkty: kasze, ryże, płatki, makarony, fasole, przyprawy, herbaty, mąki, suszone owoce, orzechy, pestki.

W sklepach zero waste masz kontrolę nad zakupami: widzisz produkt, a nie opakowanie. Kupujesz tylko tyle, ile potrzebujesz, a nie tyle, ile zdecydował producent. A jeśli przyjdziesz z własnym opakowaniem, dostaniesz 5% rabatu!

W sklepie widać rękę dobrego architekta: nie ma tu żadnych zbędnych mebli i przedmiotów, nic nie odwraca uwagi od starannie dobranego towaru. Półki są jasne, większość mebli zrobiono z oszlifowanych skrzyń na jabłka i ogromnych drewnianych szpul.

Bardzo się cieszę, że znalazło się też miejsce dla dwóch akcji mojego ukochanego Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste: Mobilnego Giveboxa i Toreb Bumerangów, a na witrynie wymieniono zasady postępowania zero waste, łącznie z naszym ukochanym ,,Repair – naprawiaj”! To miejsce ma potencjał!

Pięknie prezentują się akcesoria (szczotki, woskowijki, metalowe słomki, maszynki do golenia z żyletkami, kubki), kosmetyki i produkty do sprzątania), ułożone na szpulach i w koszykach. Jak będę chciała komuś kupić prezent z zerowastowym przesłaniem, to mam już upatrzone kilka rzeczy.

Wstyd przyznać, ale od ,,pierwszego wejścia” poczułam się, jak u siebie w domu i strasznie się szarogęsiłam, gadałam z klientami, a z ust nie schodził mi uśmiech. Na zdjęciach udało się uchwycić wyraz twarzy zerowastera, któremu pod domem otworzył się sklep bez opakowań 🙂

Ada, właścicielka Odważnika, zapisuje życzenia klientów, więc mam nadzieję, że lada moment pojawią się składniki do samodzielnego robienia produktów do prania i sprzątania, czyli boraks, soda, węglan sodu, nadwęglan sodu i kwasek cytrynowy. I wtedy naprawdę oszaleję ze szczęścia!