ZERO WASTE

104. ALFABET ZERO WASTE

Obraz36

A jak ANTYKONCEPCJA ODPADOWA

B jak BALSAM

C jak CHEMIA GOSPODARCZA: soda i kwasek

D jak DEZODORANT

E jak EKSPERYMENTY

zestaw

F jak FACECI

G jak GUMA DO ŻUCIA

H jak HIGIENA ZĘBÓW

I jak INFORMACJE: blogi polskie i obcojęzyczne, praktyczne warsztaty.

J jak JEDNORAZOWE CHUSTECZKI

IMG_20171229_152000K jak KOSMETYKI

L jak LEKI

Ł jak ŁYK WODY Z WŁASNEJ BUTELKI

M jak MYDŁO

N jak NIEMARNOWANIE

IMG_20180621_063821

O jak OKRES

P jak PRANIE

R jak RĘCZNIKI

S jak SZCZOTKA DO NACZYŃ

T jak TORBY

b3

U jak UBRANIA

W jak WOSKOWIJKA

X jak XIĄŻKI

Y jak YOU CAN DO IT YOURSELF: puder, tonik, suchy szampon, proszek do zmywarki

Z jak ZAKUPY

 

30707464_263862177488008_6584744984337973248_o

ZERO WASTE

103. MOBILNY GIVEBOX

Give box i PSZWWystarczy rozejrzeć się po domu: cierpimy raczej na nadmiar niż niedobór rzeczy, brodzimy w niepotrzebnych przedmiotach, czasem jest ich tyle, że nie ma już miejsca na ludzi, powietrze, światło. A jednocześnie zawsze czegoś nam brakuje…

Mobilny Givebox to pudełko (skrzynka, koszyk, kącik na parapecie lub półce), do którego każdy może włożyć to, czego nie potrzebuje, a co może się przydać innym. Lakier do paznokci, próbki kosmetyków, książka, film, kosmetyk, portmonetka, ozdóbka, zabawka, parasol, kubek  – lista nie ma końca. I każdy – zamiast kupować nowe (a to oznacza niepotrzebne wykorzystywanie kurczących się zasobów naturalnych), może wziąć to, co mu się przyda. Nie tylko oszczędza zasoby ziemi, ale i te ze swojego konta. Win-win! Stawiajmy giveboxy w miejscu pracy, w kawiarni, w domu!

Docelowo chodzi o wyrobienie nowego spojrzenia i nawyku: zanim kupię – pomyślę. Może da się to, co chcę kupić, czymś zastąpić, od kogoś pożyczyć/odkupić/przyjąć w prezencie/wziąć z giveboxa, albo obejść się bez tego? ,,Pomyślę” jest kluczowe, bo oznacza prewencję powstawania niepotrzebnych odpadów, czyli właśnie zero waste. Jeżeli coś nowego ostatecznie kupię, to w porządku, nie chodzi nam wcale o całkowity celibat zakupowy. Chodzi o odpadową anytykoncepcję.

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Mobilny Givebox
higiena, SPRZĄTANIE, URODA, ZERO WASTE

100. GRA W ZERO WASTE ,,POŁĄCZ W PARY”

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że wszystko ma swój zerowastowy odpowiednik: nieplastikowy, wielorazowy, wielofunkcyjny, zdrowszy, tańszy, ładniejszy, lżejszy i zajmujący mniej miejsca. Niestety zazwyczaj konsument nie ma w ogóle wyboru (jeśli nie wierzysz, to podczas następnych zakupów popatrz na sklep moimi oczami i spróbuj znaleźć coś, co byłoby wolne od plastiku). A tymczasem sprawdź, czy potrafisz połączyć poniższe, należące do dwóch światów rzeczy w 21 par 😀

Podpowiedź: małe zielone coś, to podróżny kawałek szlachetnego mydła aleppo ;D

 

 

kuchnia, ZERO WASTE

99. BIOrę – SKLEP ZERO WASTE W POZNANIU

IMG_20180628_140724.jpg

Na ul. Garbary 44 w moim rodzinnym Poznaniu mieści się sklep zero waste BIOrę, a wizyta w nim przynosi taką ulgę zmęczonym reklamami zmysłom, że trudno jest z niego wyjść. Jednak najmilsza z najmilszych sprzedawczyń nie da ci odczuć, że już zbyt długo stoisz przed półką z metalowymi wielorazowymi słomkami do picia. Albo że odstraszasz klintów, piszcząc z zachwytu i zazdrości na widok płynu do naczyń, który kupuje się na mililitry, nalewając (metalową chochelką i lejkiem) z wielkiego słoja do własnego wielorazowego opakowania. Albo że bez końca przekładasz z miejsca na miejsce woreczki na zakupy, bo nie umiesz się zdecydować, który najpiękniejszy. Albo że umówiłaś się tam z koleżanką zirołłejsterką na pogaduchy i od pół godziny hałasujecie w kąciku wypoczynkowym i bezczelnie zaglądacie do magazynu.  Albo że błagasz, żeby ci nie pozwoliła kupić butelki (bo przecież masz jedną, ale na półkach są takie piękne i pomysłowe). A jak chcesz, to ta przemiła pani zważy ci po jednej sztuce z każdego rodzaju bakalii, bo tarowanie wagi to w takim sklepie oczywista oczywistość! Czujecie to?! BIOrę to raj!!

 

DIY, ZERO WASTE

89. WIZYTÓWKI

Follow my blog with Bloglovin31958759_1720838507954108_3121157149229580288_o
Przed erą maili, komórek i mediów społecznościowych nie były jednorazowymi gadżecikami, wręcz przeciwnie – były skarbem. Trzymano je latami w specjalnych wizytownikach i rolodexach. Teraz wszystkie dane osoby, z którą się spotykamy mamy już zazwyczaj w korespondencji (np. w stopce maila), więc rola ,,wizytek” nie jest już istotna. Oto kilka sposobów na zminimalizowanie ich ilości:

Rzeczywistość służbowa, np. biurowo-korporacyjna to dużo spotkań, wizytówki (często wydrukowane na papierze pierwotnym) wręczane garściami przy każdej możliwej okazji, traktowane jako sposób na rozpoczęcie rozmowy. Ale zawsze da się coś zrobić.  Jeśli jest to duże i ważne spotkanie, a osoby się nie znają, możemy zaproponować, że każda ze stron weźmie po jednym komplecie wizytówek, a po spotkaniu zeskanuje je i roześle wśród zainteresowanych. Nikt z obecnych nie powinien poczuć się urażony, bo przecież nie odmawiamy wzięcia jego bezcennych namiarów, tylko robimy to w innej formie. Przy okazji budujemy naszej firmie wizerunek nowoczesnej i dbającej o środowisko oraz zmniejszamy jej koszty. Są też takie sytuacje, kiedy możemy zaproponować całkowitą rezygnację z wizytek, albo tylko zrobienie sobie ich zdjęcia.

Rzeczywistość niesłużbowa lub po prostu mniej sformalizowana umożliwia całkowitą rezygnację z wizytówek papierowych, albo chociaż wybranie papieru z recyklingu, dzięki czemu staje się inspiracją dla firm, podsuwa pomysły i zmusza do myślenia. Przykłady na zdjęciach:

  • wizytówka mojego ukochanego PSZW: na papierze makulaturowym, z wykropkowanym miejscem na nazwisko (oszczędność papieru i pieniędzy).
  • moja wizytówka: ręcznie wypisana na osobiście zrobionej woskowijce. Za jednym zamachem lansuję metody zero waste i siebie. Gwarantowana kupa śmiechu przy wręczaniu, bo ta partia wyszła mi trochę w stylu więziennym (upcykling starej pasiastej męskiej koszuli).

Obraz 26

Mam nadzieję, że wkrótce zbędne wręczenie wizytówki będzie symbolem obciachu i bezmyśności – zupełnie jak używanie jednorazowych kubków do kawy 🙂