kuchnia

118. ZAKUPY W IKEA

Zero waste to m.in. planowanie i bycie przygotowanym. Lista zakupów jest przykładem takiego sposobu myślenia.

Na zakupy pojechałam z listą, wiedząc, że wszystkie cztery rzeczy znajdę w dziale kuchennym. Ludzi w sklepie było dużo, jak to kilka dni przed Sylwestrem, ale skorzystałam z kasy samoobsługowej, więc wszystko udało kupić, zanim mój mąż zdążył zjeść klopsiki!

Poniżej opisy tych czterech przedmiotów, które bardzo polecam, bo są trwałe, wielorazowe i pomagają w ograniczaniu odpadów:

Mocne bawełniane torby – owoce i warzywa można w nich przynieść ze sklepu i od razu w nich przechowywać, bo powietrze swobodnie w nich cyrkuluje. Wszystko w nich wygląda pięknie, nie tylko jabłka i pomarańcze, ale i bure warzywa korzeniowe, a nawet puste słoiki i wytłoczki po jajkach czekające na odniesienie do kooperatywy 😉 KUNGSFORS, 2 szt. 19,99 zł

Zaparzaczka do herbaty– elegancki i zdrowy sposób na podejmowanie gości np. w biurze dobrą sypaną herbatą, a nie naparem z plastiku i wybielacza, które to znajdują się w jednorazowych torebkach. Goście sami decydują, kiedy odłożyć sitko na praktyczną podstawkę. Może im się tak spodoba ten oszczędny, wygodny, zdrowy i bezodpadowy sposób parzenia, że wprowadzą go w swoim biurze. LJUDLOS 9,99 zł

Stalowy wielorazowy filtr do kawy, który można umieścić na kubku, termosie lub dzbanku. Kawę należy najpierw zwilżyć wrzątkiem, żeby napuchła, a potem cierpliwie i powoli dolewać wodę maleńkim strumyczkiem. Filtr idealnie nadaje się do parzenia herbaty i ziół. Niewiarygodne łatwo się czyści. A najlepsze jest to, że składa się z 3 części, więc przy okazji ma się fantastyczny stalowy lejek (przyznam, że dla tego lejka w ogóle go kupiłam). Wieść głosi, że nadaje się do odcedzania mleka roślinnego (sprawdzę). OVERST 29.99 zł

Stalowy termos miał służyć do noszenia zup i lunchu, ale okazało się, że czeka go inne przeznaczenie – został wychwalanym pod niebiosa kubkiem na wodę i kawę mojej córki. Jest szczelny (wrzucany luzem do torby ze szkolnymi książkami!), piękny, całkiem lekki i wygodnie się z niego pije. EFTERFRAGAD 29,99 zł

DIY, URODA, ZERO WASTE

117. WESOŁYCH ZEROWASTOWYCH ŚWIĄT

Proste rozwiązania są najlepsze

Osoba przyjmująca prezent ma obowiązek ucieszyć się i podziękować, ale nie ma obowiązku trzymania w domu nieudanego prezentu (może go po Świętach sprzedać lub przekazać dalej). Osoba obdarowująca nie powinna mieć poczucia winy, jeżeli prezent okaże się nieudany. Liczy się dobra intencja, a nie darowany przedmiot.

Dzięki podejściu zero waste coraz sprawniej oddzielamy prawdziwe tradycje od tych wykreowanych przez działy marketingu. Te prawdziwe zawsze pełne są ukrytych i ważnych znaczeń, i z pewnością nie polegają na kupowaniu czegokolwiek i wpędzaniu w poczucie winy. Wspaniale jest obserwować jak z roku na rok upraszczają się w naszych domach świąteczne porządki, a przygotowywanie jedzenia nie wiąże się już z jego marnowaniem, jak zmieniają się oczekiwania wobec prezentów.

Rodzina i przyjaciele wiedzą już o naszych staraniach i nie są zdziwieni tym, co znajdują pod choinką (np. u mnie będą to kosmetyki własnej roboty) i tym, w co są opakowane (u mnie w tym roku w woskowijki). I my coraz częściej dostajemy zerowastowe prezenty, co chyba cieszy najbardziej, bo obdarowywanie znowu staje się najmilszą tradycją.

Nawet najmniejszy prezent pod choinką, ale przygotowany w duchu zero waste, ma szansę stać się katalizatorem zmian w nadchodzącym roku. Przecież każdy z nas, siedzących przy wigilijnym stole, chce żyć na planecie zdrowej i wesołej, a nie smutnej i umierającej. A jeżeli w czasie świątecznych rozmów o stanie świata usłyszymy, że nasze jednostkowe działania nic nie zmienią, to przypomnijmy sobie , że to nieprawda, że przecież właśnie 2 tysiące lat temu garstka zapaleńców uwierzyła w pewną ideę i zmieniła cały świat!* Wesołych zerowastowych świąt!

*Niestety nie ja to wymyśliłam, tylko Marek Goleń. Ale przyznajcie, że to świetny punkt widzenia 😀

ZERO WASTE

116. PREZENTY ZERO WASTE

Prezent pod choinką może być natury niematerialnej albo materialnej. Niematerialnie możemy zaoferować (w formie certyfikatu, kuponów lubbiletów) swój czas, wiedzę i umiejętności lub miłe doświadczenia i atrakcje. Natomiast dla materialnego prezentu charakterystyczne jest to, że kupuje się go tylko raz, a on eliminuje jednorazowe plastikowe przedmioty z życia obdarowanego na zawsze (np. stalowy kubek termiczny zastąpi kubki i butelki, a zestaw bambusowych sztućców – widelczyki i łyżki). Ale w święta zero waste ma być też wesołe, zwariowane, niekoniecznie w 100% praktyczne – grunt, żeby prezenty niosły ze sobą ZW przekaz i stały się tematem rozmów przy wigilijnym stole, a może i katalizatorem zmian. Obrazkowe przykłady zebrałam na Pintereście – kliknij tutaj: 

https://pin.it/4t2oc4vbyt3fhk


Chciałabym znaleźć kiedyś pod choinką taki kompostownik 😀
higiena, kuchnia, SPRZĄTANIE, URODA, zdrowie, ZERO WASTE

115. ZERO WASTE STARTER KIT

Jeśli ktoś ci powie, że żyje całkiem bezodpadowo, to uciekaj z krzykiem – kłamie! Jeśli ktoś Ci powie, że jednostkowe działania nie mają wpływu na rzeczywistość – też kłamie.

Wybierz sobie jedną rzecz i wprowadź do swojego życia. Przyzwyczaj się. Potem wybierz drugą. Trzecią. Po jakimś czasie automatycznie zaczniesz wybierać produkty w duchu zero waste: trwałe, wielokrotnego użytku, wielofunkcyjne, lokalne, bez opakowania lub na wagę, naturalne, bez szkodliwego BPA, biodegradowalne, minimalizujące twój ślad węglowy, pomagające ograniczyć konsumpcjonizm, spełniające zasadę 3xP (piękne, praktyczne, potrzebne). Czasem wszystkie te zalety znajdują się w jednym produkcie!

Rzeczy na zdjęciach znalazłam w internecie – to tylko przykłady tego, do czego należy dążyć. Każda z nich będzie miała wielki wpływ na ilość wytwarzanych odpadów. Część z nich masz już pewnie w domu: mocne torby, butelkę na wodę, słoiki i pojemniki na żywność. Część wymaga inwestycji, ale wkrótce się zwróci: wielorazowy kubeczek menstruacyjny, dobre mydło, które zastąpi kilkanaście innych produktów higieniczno-gospodarczych. Testuj, pytaj, dziel się z innymi informacjami o sprawdzonych produktach.  Zobacz, jak wiele produktów możesz zrobić samodzielnie. I koniecznie przyłącz się do zerowastowych akcji, z których dowiesz się, jakie są kolejne etapy i sposoby zapobiegania niepotrzebnym, zwłaszcza plastikowym, odpadom 🙂

KUCHNIA I ZAKUPY (opisy pod zdjęciami):

HIGIENA (wszystko zdrowe dla ciebie i dla środowiska):

SPRZĄTANIE:

higiena, zdrowie

114. KROPLE DO NOSA

IMG_20180319_134905.jpg

Może mój patent typu less waste przyda się tym z nas, którzy mają co zimę problem z suchymi śluzówkami i pękajacymi naczynkami w nosie:
Kiedyś co i rusz kupowałam nadmiernie opakowane i nietanie spreje lub krople. Od dwóch lat na początku zimy kupuję w aptece półlitrową* butelkę soli fizjologicznej. Przelewam do wyparzonej i opisanej** szklanej butelki, którą przechowuję w lodówce***. Z niej nalewam świeże porcje do wyparzonych  buteleczek z kroplomierzem. Każdy potrzebujący domownik ma oczywiście własną i oznaczoną buteleczkę.
Nie jest to sposób całkowicie zero waste, pewnie są lepsze, chociażby polecany przez Beę Johnson neti-pot. Mam nadzieję, że kiedyś i my będziemy go stosować, bo bardzo cenię tradycyjne sposoby, zwłaszcza te wywodzące się z ajurwedy. Na razie cieszę się, że mój patent został zaaprobowany przez rodzinkę. Małe kroczki też się liczą (na przykład zamiana chusteczek jednorazowych na materiałowe).
*mniejszych nie spotkałam
**do opisywania butelek używam pisaka Pen Touch Sakura
*** z solą przechowywaną w lodówce nic się nie dzieje, ale nie jestem bakteriologiem, nie wiem, czy to dobra metoda. Pamiętaj, nigdy nie ryzykuj zdrowia dla zero waste; czasem potrzebujemy lekarstwa w plastiku i to jest jak najbardziej okej!
Żelazna zasada mówi, że zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przed zero waste!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

DIY, higiena

113. MYDŁA DOMOWEJ PRODUKCJI

IMG_20180908_163247

Zawsze powtarzam, że rzeczą, która najbardziej zmieniła wygląd mojego domu, jest szlachetne, choć brzydkie jak noc mydło aleppo, ponieważ zastąpiło mi kilkanaście kupowanych wcześniej produktów. Moja nieduża łazienka stała się o wiele przestronniejsza i ładniejsza, a tam, gdzie kiedyś stały plastikowe butelki z różnymi produktami higienicznymi, jest teraz światło, powietrze i … miejsce dla mnie.

Ostatnio marzę o samodzielnym zrobieniu sobie mydła (koniecznie po wcześniejszej nauce na warsztatach mydlarskich u mojej guru, która nauczyła mnie też robić proszki do prania i zmywarki), ale wizja dokładnego odmierzania ługu zbyt mnie jeszcze przeraża. Podejrzewam, że za rok będę się śmiała z tego lęku, tak jak teraz śmieję się z tego, że tak długo zwlekałam z robieniem własnych proszków do prania i do zmywarki. Dwa miesiące temu Agnieszka z Ekologiki obdarowała mnie trzema mydłami własnej produkcji, przy czym jedno z nich to mydło w typie Aleppo. Aż do dzisiaj trwałam w tak wielkim zachwycie, że nie odważyłam się ich użyć: ,,czy to możliwe, że i ja będę kiedyś umiała takie piękne, proste i pachnące mydła zrobić?” – myślałam sobie. Aż wreszcie poczułam, że nadszedł czas, by wyjąć je z szuflady i użyć ich zgodnie z przeznaczeniem:

ds

  • mydło aleppo – zielone i pachnące olejem laurowym. Używam go m.in. do demakijażu i do mycia zębów. Mydło – marzenie.
  • mydło gospodarcze – białe, kokosowe. Plamy z krwi czy brudne kołnierzyki to dla niego pestka. W planach mam jeszcze wyczyszczenie białawych białych trampek i mycie naczyń.
  • mydło pielęgnacyjne – żółte, nagietkowe. Błyskawicznie podbiło serca rodziny, a służyło do mycia rąk i ciała oraz do zachwycania się zapachem i teksturą.

IMG_20180908_163225

DIY, SPRZĄTANIE, ZERO WASTE

112. BŁYSKAWICZNE PROSZKI DO PRANIA i ZMYWARKI

IMG_20180906_123808

Dziś w moich słoikach z proszkami do zmywarki i do prania pojawiło się dno, więc w 3 minuty zrobiłam kolejne porcje:

Klasyczny przykład pokazujący trzy charakterystyczne efekty uboczne życia w stylu zero waste, czyli nieuniknioną oszczędność czasu, pieniędzy i zdrowia.

Co to za dzika i rebeliancka satysfakcja – zrobić je samodzielnie, wyrwać się z systemu, z zaklętego koła konsumpcji, nie reagować na reklamy produktów, nie chodzić do sklepu, nie przynosić do domu plastikowych butli i pojemników, a potem nie wynosić ich na śmierdzący śmietnik. I przede wszystkim – obserwować, jak zdrowie skóry kochanych domowników poprawia się po usunięciu z łazienki i kuchni płynów do prania, płukania, wybielaczy, odplamiaczy, zmiękczaczy, nabłyszczaczy, kapsułek 12w1 etc.

Pluję sobie w brodę, że tak długo zwlekałam z robieniem tych proszków, bo przepisy są proste, sprawdzone, skuteczne i pochodzą z najlepszego źródła, czyli od Organicznych. Warto je choć raz wypróbować i zdziwić się, że tak świetnie działają 🙂

Składniki kupuję w dużych ilościach w drogerii internetowej Betterland (wybierając opcję zero waste) i w ukochanej kooperatywie. Czasem się uda zrobić zakupy całkiem bezśmieciowo, czasem nie, ale przynajmniej moimi pieniędzmi ,,głosuję” na miejsca, które starają się stosować ,,odpadową antykoncepcję”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.