DIY, SPRZĄTANIE, ZERO WASTE

112. BŁYSKAWICZNE PROSZKI DO PRANIA i ZMYWARKI

IMG_20180906_123808

Dziś w moich słoikach z proszkami do zmywarki i do prania pojawiło się dno, więc w 3 minuty zrobiłam kolejne porcje:

Klasyczny przykład pokazujący trzy charakterystyczne efekty uboczne życia w stylu zero waste, czyli nieuniknioną oszczędność czasu, pieniędzy i zdrowia.

Co to za dzika i rebeliancka satysfakcja – zrobić je samodzielnie, wyrwać się z systemu, z zaklętego koła konsumpcji, nie reagować na reklamy produktów, nie chodzić do sklepu, nie przynosić do domu plastikowych butli i pojemników, a potem nie wynosić ich na śmierdzący śmietnik. I przede wszystkim – obserwować, jak zdrowie skóry kochanych domowników poprawia się po usunięciu z łazienki i kuchni płynów do prania, płukania, wybielaczy, odplamiaczy, zmiękczaczy, nabłyszczaczy, kapsułek 12w1 etc.

Pluję sobie w brodę, że tak długo zwlekałam z robieniem tych proszków, bo przepisy są proste, sprawdzone, skuteczne i pochodzą z najlepszego źródła, czyli od Organicznych. Warto je choć raz wypróbować i zdziwić się, że tak świetnie działają 🙂

Składniki kupuję w dużych ilościach w drogerii internetowej Betterland (wybierając opcję zero waste) i w ukochanej kooperatywie. Czasem się uda zrobić zakupy całkiem bezśmieciowo, czasem nie, ale przynajmniej moimi pieniędzmi ,,głosuję” na miejsca, które starają się stosować ,,odpadową antykoncepcję”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

higiena

111. DEPILACJA

Obraz8

Metody depilacji a la zero waste to te, które nie powodują powstawania niepotrzebnych odpadów i nie marnują wody. Można się nie depilować wcale (metoda w 100% zero waste i bezkosztowa), można to robić elektrycznym depilatorem,woskiem lub pastą cukrową (metody nie dla wrażliwych na temperaturę i ból), albo raz na zawsze usunąć niechciane włoski laserem (zabieg kosztowny i bolesny, ale za to szybki). To nie są jednak wcale idealne metody – zwłaszcza ostatnia, bo a nuż się okaże, że owłosione pachy (albo co innego) są modne i sexy?!

W łaski zerowasterów wkradła się więc metalowa maszynka do golenia na żyletki, która zalet ma mnóstwo:

  • golić się możemy pod prysznicem, nie zużywając niepotrzebnie wody,
  • doskonale usuwa włoski z absolutnie wszystkich miejsc, jakie sobie upatrzymy
  • jest pięknym srebrzystym przedmiotem,
  • jest cięższa od jednorazówek, więc nie wymaga tak dużego nacisku, dzięki czemu naskórek nie jest podrażniony
  • to nieprawda, że łatwo się nią zaciąć. Prędzej się pokaleczymy, wypakowując szpetną Venus ze sztywnej plastikowej trumienki.
  • żyletki są tanie, pakowane zazwyczaj po 10 sztuk (a jedna może służyć przez wiele miesięcy, jeśli ją wysuszymy po każdym użyciu)
  • nowe maszynki możemy niedrogo kupić np. w Rossmannie, ale możemy też zdobyć egzemplarz vintage. Wystarczy popytać w rodzinie: zazwyczaj gdzieś znajdzie się wspaniała i niezniszczalna maszynka po dziadku, wujku czy innym mężczyźnie. Moja pochodzi z czasów głębokiego peerelu, należała do śp. teścia i nosi dumne logo WARS. Dokupiłam do niej tylko nowe żyletki w ww. drogerii i mogę się radośnie depilować przez następne 20 lat.
  • nie potrzebujemy specjalnych pianek do i balsamów po goleniu, bo równie dobrze sprawdzają się w tej roli nasze wspaniałe mydła, oliwki, szampony etc. Ja używam ukochanego mydła Aleppo, ma świetny poślizg i pielęgnuje skórę.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

DIY, kuchnia

110. MLEKO ROŚLINNE – DIY

mleko.png

Jeżeli lubisz dietę roślinną, a do tego ukąsiło Cię zero waste, to możesz zrobić sobie na przykład mleko migdałowe BEZ TETRAPAKU! W tym wyjątkowym pod względem dźwięku i zdjęć filmiku, chciałabym pokazać, jakie to proste i szybkie:

SKŁADNIKI: 1-2 garście migdałów oraz 1 ½ szklanki wody do namoczenia migdałów.

WYKONANIENamoczone migdały zblendować z wodą (ok. 1 min.) i odcedzić przez ściereczkę lub woreczek ew. drobne sitko. Gotowe.

  • Jeżeli mam czas, to namaczam przez noc migdały w wodzie, a jeśli się spieszę, to zalewam na pół godziny gorącą wodą.
  • ,,Doję” je przez ten sam woreczek, którego używam na zakupach.
  • ,,Wydojone” migdały można jeszcze raz zalać wodą i zmiksować.
  • Suchą masę można dodać do owsianki (nie trzeba już gryźć 😉 lub zrobić mąkę migdałową albo wykorzystać na sto kuchennych sposobów.
  • Zawsze lepiej zmiksować w mniejszej ilości wody i potem jej dolać, niż odwrotnie.
  • Trzymam w lodówce, wykorzystuję w ciągu 3 dni.
  • W taki sposób robię też mleko migdałowe, orzechowe, jaglane, owsiane, kokosowe, gryczane (sojowego nigdy nie robiłam). Kasze wcześniej ugotuj.
  • Jestem leniem i śniadaniową owsiankę po prostu zalewam wrzątkiem – i tak po chwili woda zmieni kolor na biały … białawy ;D
  • Mleko kokosowe jest wspaniałą bazą do gorącej gęstej czekolady.
  • Chciałabym, żeby wróciła instytucja mleczarza i butelek zwrotnych. Zamawiałabym sobie inne mleko na każdy dzień tygodnia 😀

Recycling is a good point to start, but terrible to stop.

GARDEROBA, SPRZĄTANIE, zdrowie

109. ODŚWIEŻANIE OBUWIA

Zerowaster też człowiek, więc pocą mu się nogi, a jego buty nie zawsze pachną lawendą. Najczęściej zdarza się to latem, gdy nosimy np. trampki na gołą stopę, oraz zimą, gdy większość dnia spędzamy np. w kozakach.

Apteki i drogerie pełne są produktów na taką okoliczność: wkładek, płukanek, zasypek, dezodorantów w sztyfcie, antyperspirantów w spreju, tabletek, kremów i ziół. Te wszystkie produkty z pewnością docenią Ci z nas, dla których nadmierna potliwość to problem zdrowotny. W tym przypadku (zgodnie ze złotą zasadą: ,,zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu przed zero waste), nie kierujemy się etyką opakowaniową, ale wskazaniami lekarza.

Za to reszta z nas może wypróbować alternatywne metody walki z niepachem, a jest ich na prawdę sporo. Moje ulubione sposoby to: 

na lato: 

  • Wietrzenie butów i wystawianie ich na słońce. Najbardziej zerowastowa metoda, ale trzeba uważać na białe buty, bo podobno niektóre żółkną od słońca.
  • Spryskiwanie stóp dezodorantem z oliwy magnezowej. Do mojego dodałam olejek eukaliptusowy, który daje wrażenie chłodu i świeżości.

na zimę:

  • Wtarcie w stopy 1-2 kropli olejku palmarosa, który nie tylko działa jak dezodorant i przyjemnie rozgrzewa, ale ma też działanie antybakteryjne, antyseptyczne i chroni stopy przed grzybicą. Do tego pięknie pachnie różano-miodowo-geraniowo. Polecam kupno w Kremoland, bo nie tylko będzie najlepszej jakości, ale też zapakowany a la zero waste.
  • Wystawianie butów na noc na mróz.

na każdą porę roku:

  • Włożenie do butów skarpetek wypełnionych sodą z kilkoma kroplami ulubionego olejku eterycznego (np. lawendowego). Starcza na ok. 2 miesiące (sody nie wyrzucamy, ale używamy np. do wyszorowania łazienki).

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Słońce i wiatr są zero waste!

Zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu przed zero waste.

higiena, MINIMALIZM, URODA, ZERO WASTE

107. MINIMALIZM KOSMETYCZNY

sds

Opowieść o minimalistycznym, ale luksusowym zestawie kosmetyczno-higienicznym, który wzięłam ze sobą na dwutygodniowe wakacje na wsi – co się udało, a co nie.

Spakowanie się trwało 3 minutki: po prostu wrzuciłam do torebki wszystko, czego na co dzień używam. Są to produkty w stylu zero waste, a więc wielofunkcyjne (mydło i balsam), wielorazowego użytku (kubeczek menstruacyjny i myjka do demakijażu), nieopakowane w plastik (szampon), nieplastikowe (szczoteczka do zębów, grzebień) i nieopakowane w plastik (korektor), własnej produkcji (dezodorant), a niektóre nawet jadalne (olejek z orzechów laskowych).

Wyjątkiem są produkty do opalania i na komary –  dla nich nie znalazłam jeszcze satysfakcjonujących zerowastowych odpowiedników. Komary na mój widok oblizują się z zachwytu i kompletnie ich nie odstraszają żadne naturalne środki, więc smaruję się płynem Mugga. Opalam się wyłącznie na różowo, więc unikam słońca jak tylko mogę, ale czasem muszę wyjść z cienia i wtedy smaruję się kremem z filtrem Ziaja (zdrowie ma zawsze pierwszeństwo przejazdu przed zero waste). Chciałabym jednak przyszłe lato spędzić uzbrojona w skuteczne, nietoksyczne i nieopakowane w plastik produkty, więc zimę poświęcę na badanie rynku 😉

 

FAFIK I KITEK dla dzieci

106. FAFIK i KITEK – zero waste dla dzieci (odc. 7) czytanie ,,Małego farmera”

maxresdefaultW tym odcinku Piesek Zero Waste czyta na głos Fafikowi i Kitkowi ,,Małego farmera” Laury Ingalls Wilder, a tajemniczy drewniany przycisk na kopercie służy mu do nagrywania kolejnych rozdziałów książki. Posłuchaj i ty:

1. SZKOLNE DNI:

2. ZIMOWY WIECZÓR:

3. ZIMOWA NOC: 

6

4. NIESPODZIANKA:

7

5. URODZINY:

6. ZWÓZKA LODU:

7. SOBOTNI WIECZÓR:

8. NIEDZIELA:

15

9. PRZYUCZANIE CIELAKÓW:

10. NA PRZEŁOMIE ROKU:

17

11. WIOSNA:

12. DOMOKRĄŻCA:

ilustracje: Garth Williams
ciąg dalszy już wkrótce 🙂