MINIMALIZM

77. W PODRÓŻY (3/3)

27164095_236695353538024_1247442065225011756_o

Mój mąż i ja mamy swoje osobne pasje: on ma kolarskie serce, ja zerowasterskie. Ja nie jeżdżę na rowerze, ale całym sercem wspieram jego cyklozę, podczytuję książki i magazyny rowerowe i uwielbiam, gdy wraca przeszczęśliwy z jakiegoś morderczego podjazdu.

On z kolei dużo wie o zero waste, a jeżeli widzi w jakichś rozwiązaniach sens, to je wprowadza w życie. Jego motywacje (praktyczne) są inne niż moje (idealistyczne), ale sądzę, że serce każdego kolarza prędzej czy później robi się trochę ,,zielone”, bo z roweru lepiej widać zanieczyszczenie świata.

Właśnie wróciliśmy z podróży, podczas której miałam nadzieję pokazać mężowi Wielką Pacyficzną Plamę Śmiecij (jak widać mam debilizm topograficzny, bo ona dryfuje zupełnie w innym oceanie). Na miejscu śmieci też nie było, bo mieszkańcy Lanzarote bardzo dbają o czystość wyspy; góry, plaże i ocean wyglądały idealnie. Mogłam za to w spokoju poobserwować zachowania zakupowo-śmieceniowe swoje (wniosek: no, mogło być dużo lepiej!) i męża (wniosek: no, mogło być o wiele gorzej!).

Oczywiście padło naszą ofiarą trochę plastiku, ale za to:
– kiedy nam czegoś brakowało, najpierw zadawaliśmy sobie pytanie: ,,czym można by zastąpić xyz” i zazwyczaj znajdywało się rozwiązanie i nie trzeba było kupować czegoś nowego (satysfakcja z kreatywności gratis).
– Woskowijki były niezastąpione i służyły nie tylko do zabezpieczania żywności i pakowania kanapek, ale też jako talerze, tacki i opakowania do przeróżnych rzeczy (najlepsza okazała się woskowijka własnej produkcji, a nie ta kupiona).
– Drewniana łyżka, ostry scyzoryk i metalowa puszka po ciasteczkach okazały się estetycznymi i wystarczającymi przyborami kuchennymi (a nie spodziewałam się, że mój kolarz zaakceptuje tak minimalistyczny sposób jedzenia śniadań i kolacji). Oczywiście mieliśmy też własne kubki.
– Mocny cienki plecaczek i bawełniana torebka sprawiły, że na zakupach nie skorzystaliśmy z ani jednej plastikowej siatki (łatwizna).
– Wiadomo, że małe i duże materiałowe chustki są przyjacielem zerowastera, ale moją nową miłością jest arafatka, która służyła nie tylko do ochrony głowy i szyi przed zimnem i zajewiatrem, ale też jako obrus, kocyk dla kota, ręcznik i spódnica (jest jeszcze zylion innych zastosowań i nie omieszkam ich wybróbować, bo idealnie wpasowują się w podróżny minimalizm.

Generalnie moje i męża podejście do zero waste najlepiej obrazują nasze pamiątki z podróży: Bogdan przywiózł koszulkę ze znaczącym napisem, a ja p l a s t i k o w ą puderniczkę… To kto w tym domu jest zerowasterem??

O mężczyznach i zero waste.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

FACECI, HIGIENA

37. MĘŻCZYŹNI

19787151_171303510077209_5820886803685915615_o

• Filozofia i nauka zgodnie dowiodły, że najbardziej seksowni są faceci dbający o środowisko naturalne (zwłaszcza Polacy).

• Charakteryzują się oni błyskiem w oku i wyobraźnią (efekt uboczny czytania książek i feminizmu, a nawet ekofeminizmu), wysportowaną sylwetką oraz całkowitą odpornością na reklamy i ekościemy.

• Do mycia ciała, włosów / łysin oraz do golenia się / dbania o brody i wąsy używają wyłącznie dobrego mydła w kostce.

• Jeżeli się golą, to na pewno nie jednorazowymi maszynkami, raczej czymś niezniszczalnym, nierdzewnym i odziedziczonym po dziadku.

• Jeżeli po dobrym mydle w ogóle potrzebują jeszcze kremu, to tylko takiego w szklanym lub metalowym opakowaniu. Nie w plastiku.

• Zęby myją biodegradowalną szczoteczką z bambusa i mydłem pastą do zębów bez plastiku, np. taką w formie tabletek:

img_20190131_171712-1

• Zawsze mają przy sobie scyzoryk i bawełnianą chustkę do nosa. Zawsze.

• Wodę w plastiku kupują tylko w stanie najwyższej konieczności. Na co dzień piją kranówkę z wielorazowej butelki.

• Ciekawostka: z wiekiem kolesie robią się coraz przystojniejsi, to zapewne wpływ angażowania się w akcje ekologiczne (przykład: Jeremy i Jeff). Tutaj więcej o facetach ZW i kilka linków do ich stron.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Adam Wajrak to typowy przykład ekofaceta – widzicie ten błysk w oku?

IMG_20190601_194358
Polskie Stowarzyszenie Zero Waste i Adam Wajrak. Adam znał Kuronia. My znamy Adama.

pasek black