KUCHNIA, ZERO WASTE

52. SKLEPY ZERO WASTE W POLSCE

Dbajmy o nasze zerowastowe sklepy, odwiedzajmy je, dowiadujmy się, jak działają i z czym się borykają. Więcej informacji:

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

pasek black

KUCHNIA, ZERO WASTE

41. ZAKUPY BEZPOŚREDNIO U ROLNIKA

20776758_184269272113966_1227954823266496205_o

No farmers, no food… Know farmers, know food!

,,W kwietniu były przymrozki, więc Zbyszek nie będzie miał czereśni, śliwek, a jabłek będzie dużo mniej”. Kiwam ze zrozumieniem głową i myślę, że w ramach solidarności ze Zbyszkiem (to nasz zaprzyjaźniony rolnik), będę z wdzięcznością zjadać wszystko, co uda mu się w tym roku wyhodować. Rok temu nawet bym nie zauważyła, że były przymrozki…

,,Kury się pierzą przed zimą, więc w tym miesiącu będą znosić mniej jajek”. Kiwam ze zrozumieniem głową i cieszę się, że nioskom Marleny (nasza zaprzyjaźniona rolniczka) będzie zimą ciepło. Rok temu nawet nie wiedziałam, że kury zmieniają piórka…

Do głowy mi nie przychodzi, żeby oburzać się na brak czegoś w sklepie mojej kooperatywy. Raczej czuję jeszcze większą wdzięczność, że jest tam tak dużo prawdziwego jedzenia. Przypominają się smaki z dzieciństwa i wraca zapomniana wiedza. Cieszę się wariacko, gdy wiosną pojawia się pierwsza sałata, ale też nie narzekam na zimową dietę: przetwory i kiszonki od Sławka, warzywa korzeniowe we wszystkich kolorach tęczy (fioletowe marchewki, bladoróżowe i żółte buraki) i te dynie hokkaido. Z sycylijskiej kooperatywy przyjeżdżają zimą witaminy w postaci cytrusów i awokado. Mamy nawet banany fair trade, bo nawiązaliśmy współpracę z małymi grupami hodowców.

Ale latem! Latem wszystko jest podwójnie dobre, i zdrowe, i pyszne, a najpyszniejsze na surowo. Latem nawet nie trzeba wiele gotować: wystarczy warzywa pokrojone dwa razy wzdłuż warzywa poddusić chwilę na oliwie z ziołami i odrobiną soku z cytryny. Ale można też posypać bułeczką tartą, albo podać z makaronem. Albo w drodze do domu pożreć nieumytą główkę sałaty i dwa jabłka. I w żadnym wypadku nie trzymać jedzenia w folii, bo – jak twierdzi znajoma rolniczka – stracą cały smak.

Na zdjęciach lipcowe zakupy w kooperatywie. Najbardziej cieszą mnie ogórki – koniecznie trzeba zacząć obierać od tej jaśniejszej strony, bo inaczej obrażają się i robią okrutnie gorzkie – bo to są przecież p r a w d z i w e ogórki 🙂

O zakupach w kooperatywieO niemarnowaniu jedzenia.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

KUCHNIA, ZERO WASTE

26. ZAKUPY W KOOPERATYWIE SPOŻYWCZEJ

21272505_189542174920009_6058994367508216285_n

• Gdy osobiście znasz rolnika, który wyhodował jedzenie, które kupujesz; gdy jadłeś obiad w jego kuchni w towarzystwie jego żony, dzieci i teściów; gdy chodziłeś po jego polach; głaskałeś jego psy – to mała jest szansa, że to jedzenie zmarnujesz. Raczej powkładasz je do słoików, żeby zawsze wiedzieć, co masz, ile tego i w jakim stanie. ‚No farmers, no food…Know farmers, know food’.
• Kooperatywy spożywcze to nie tylko kolejne miejsce, w którym większość zakupów zrobimy bezśmieciowo. To miejsca, w których chcemy zostawiać nasze pieniądze. Każdy człowiek ma prawo do niedrogiego i ekologicznego jedzenia.
• Dostaniemy tam zdrową, świeżą, sezonową żywność, bezpośrednio od zaufanych rolników, którzy nie stosują chemicznych środków ochrony roślin ani sztucznych nawozów.
• Preferowani są lokalni dostawcy, produkty fair trade i opakowania jak najbardziej zbliżone do zasad ZW.
• Obie idee – spółdzielczości i zero waste wzajemnie się wspierają, przenikają, uczą i inspirują.
• Szczegóły tutaj http://www.dobrze.waw.pl/ , ale takich spółdzielni jest więcej – szukajcie najbliższych lub zakładajcie nowe! Kooperatywy spożywcze w Polsce
📍O niemarnowaniu jedzenia. O zakupach bezpośrednio u rolnika.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

pasek black