• Najbardziej zerowastowym sposobem odświeżania powietrza jest otwarcie okien na oścież i porządne przewietrzenie. Zwłaszcza jak się mieszka nad morzem, gdzie podobno nawet smogu zimą nie ma.
• Wspaniale działają też znane od wieków i naturalne kadzidła; ja lubię białą szałwię, drewienka palo santo i papier d’armenie. Niestety żadne z tych rozwiązań nie jest ekologicznie niewinne…
• W minutkę możemy zrobić fantastyczny odświeżacz do powietrza w spreju: wlewamy do buteleczki ok. 20 kropel olejku eterycznego np. lawendowego i wodę (proporcje w zasadzie dowolne). Ciekawostka: podobno jak się napsika bezpośrednio do sedesu – ale koniecznie PRZED skorzystniem, to cząsteczki olejku zwiążą niepach i nikt się nie domyśli, co się przed chwilą robiło!
• Ignorujemy reklamy odświeżaczy powietrza, bo wiemy że nie mają żadnych zalet, za to są toksyczne dla organizmów żywych i środowiska. Zwłaszcza dzieci…
Unikaj jednorazowych tamponów i podpasek, które zanieczyszczają środowisko i są przedmiotem kontrowersji (zawierają szkodliwe wybielacze, pigmenty, aromaty, plastik). Wybierz alternatywne zabezpieczenia menstruacyjne: kubeczek wykonany z medycznego silikonu; podpaski i majtki menstruacyjne z przyjaznych dla zdrowia materiałów, chłonne, wodoodporne.
• Kubeczek menstruacyjny to Święty Graal oraz źródło nieustającej oszczędności. • Pozwala na ucieczkę z kołowrotu konsumpcji; jak to ktoś to pięknie ujął: ,,co miesiąc czuje się anarchistką wyłączoną z systemu”. • Tani, zważywszy że wystarcza na 10-12 lat, a przeciętnie kobieta zużywa w ciągu życia 16 800 tamponów. Warto więc nawet się zapożyczyć, ale kupić najlepszy model – szybko się zwróci! • Wybór modelu to jest bardzo osobista sprawa i każda kobieta musi ten temat dokładnie sama sprawdzić. Jednak – ponieważ ten sposób przytłoczony jest mocą wszechobecnych reklam tamponów i podpasek – naszym obowiązkiem jest dzielić się zdobytą wiedzą i doświadczeniem na temat tej zdrowej i taniej alternatywy. Bez względu na to, czy menstruujemy, czy nie, musimy znać prawdę o tym, że te jednorazowe środki są dla nas niebezpieczne. • Po przeczytaniu mnóstwa informacji (o materiałach, alergii na gumę i latex, recyklingu, kolorach, wzorach, sposobach montażu, długościach końcówek, opakowaniach etc.), wybrałam Mooncup z wysokiej jakości bezbarwnego silikonu, łatwego do sterylizacji, z prostym sposobem wybierania rozmiaru. I okazał się doskonały i przemiły w użyciu (!), więc z czystym sumieniem i chętnie polecam! Do kupienia w BetterLand.
Wstań, podejdź do najbliższego kranu i napij się wody – to prawdziwy luksus w dzisiejszych czasach… Naprawdę nie otrujesz się, kranówka w Polsce jest bardzo dobra (nie wierzysz, to przebadaj próbkę ze sojego kranu). A jeszcze lepiej, użyj zdrowego rozsądku: nie pij z kranu w szpitalach i placówkach medycznych (tylko tam jest miejsce na wodę w jednorazowych butelkach), w toaletach PKP też nie (w podróż zabierz wodę we wlasnej wielorazowej butelce).
• Nie kupujemy napojów w jednorazowych butelkach
• Nosimy ze sobą wielorazową butelkę / termos / kubek. Na kawę chodzimy Z własnym kubkiem
• Nie dajemy się nabijać w butelkę: jeśli to możliwe pijemy kranówkę, znamy się filtrach, cieszymy się, że 1 litr pitnej wody z kranu kosztuje ok. 1 grosz.
• Marzymy o bezśmieciowych sposobach na dystrybucję wody, np. na imprezach sportowych.
• Termosy i słoiki służą nam w miejscach publicznych do rozpoznawania bratnich dusz. Jest duża szansa, że osoba zamawiająca kawę do własnego termosu to zerowaster; podobnie jak ktoś z piwem w słoiku na koncercie czy festiwalu (ale to chyba nie w Polsce).
• W podróży przyda się lekki kubek. Ten na zdjęciu jest silikonowy, a w zależności od potrzeb można go mniej lub bardziej rozkładać.
• W domu: odkąd mam termos, nie używam żadnych kubków do wody i herbaty – i mam mniej naczyń do zmywania (oszczędność czasu i wody). Wodę nalewam z kranu. Zaparzaczkę z herbatą wieszam na bambusowej pałeczce.
• Butelki z filtrem WaterBobble., Są lekkie, ładne, mocne i szczelne; mają różne pojemności. To znakomite rozwiązanie dla osób, które już nie chcą kupować wody butelkowanej, a jeszcze nie przeszły na kranówkę.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.