URODA

18. MAKIJAŻ

19145863_160905107783716_2479974988845603042_nNajbardziej zero waste jest: całkowite zrezygnowanie z makijażu (tanio i naturalnie), samorobienie (nawet poziomką można się ładnie umalować) lub makijaż permanentny (wygodnie, ale jak później iść w takim np. na pogrzeb?). Często jednak lubimy albo musimy coś lekko zamaskować, uwydatnić lub podkolorować. Poświęcamy więc czas na studia nad właściwą konsystencją i odcieniem, a jeżeli skład i opakowanie spełnia nasze wymagania zdrowotne i etyczne, a cena jest uzasadniona jakością i wielofunkcyjnością, to nasza kolorówka może wyglądać na przykład tak:

Czerwona szminka – dzięki temu, że jest bardzo napigmentowana, można przy jej pomocy uzyskać zarówno efekt wampowatości, jak i różanej niewinności, a przy okazji służy jako róż do policzków. Jeden zakup starcza na co najmniej 2 lata, a zastępuje wiele produktów. W tym kolorze każda kobieta wygląda pięknie (RD501). Warto jest mieć też pod ręką balsam do ust DYI – jeżeli do niego domieszamy odrobinę szminki, to będzie miał kolor.

Podkład – naturalny odcień, bogaty skład i gładka konsystencja pozwala na używanie go również jako korektora, zwłaszcza pod oczy. Najdroższy kosmetyk, ale wystarczy odrobina, żeby uzyskać efekt (bonus: im jesteśmy starsze, tym mniej go używamy 😉 Podkład można też zrobić własnoręcznie, z jadalnych składników!

Tusz do rzęs – bardzo trwały, a jednocześnie zmywa się ciepłą wodą (musi być cieplejsza od temperatury ciała), więc nie potrzeba żadnych płynów do demakijażu, wacików i innych opakowanych w plastik i wymagających nieustannego uzupełniana kosmetyków. Wystarcza na 3-6 miesięcy. Jest brązowy, więc zastępuje też kredkę do brwi (BR602). Moje próby zrobienia własnoręcznie tuszu jak dotąd nie były zbyt udane, ale się nie poddaję.

Tutaj aktualniejszy post o kosmetykach.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

DIY, SPRZĄTANIE

17. KWASEK CYTRYNOWY – ODKAMIENIACZ

Kwasek jest tani, niezawodny, wydajny i pozwala na niekupowanie kilkunastu konwencjonalnych produktów z supermarketu. Z łatwością usuwa osad z kamienia w czajniku, ekspresie do kawy, wannie, zmywarce, pralce, sedesie, kranie itp. Można też z niego też zrobić uniwersalny płyn czyszczący, usuwający bakterie i brud. Kwasek jest wygodniejszy w użyciu nawet od ukochanego przez zerowasterów octu: łatwo go przechowywać i nie ma zapachu.

Napełnij czajnik wodą, wsyp 1 łyżkę kwasku i zagotuj. Odstaw na 15-20 minut, a potem wypłucz. TIP: Gorącą wodę po odkamienianiu czajnika koniecznie wykorzystuj dalej, np. do wybielenia fug albo do odkamienienia jeszcze czegoś (np. obłóż kran szmatką zmoczoną w takiej wodzie i zostaw na godzinę, potem spłucz).

W butelce z atomizerem rozpuść 10 g kwasku w 150 g wody. Używaj do czyszczenia blatów kuchennych, zlewu, stołu, armatury łazienkowej. TIP: Można dodać 10 kropli ulubionego olejku eterycznego (np. cytrynowego, lawendowego, miętowego, eukaliptusowego).

W sklepach ekologicznych, hurtowniach chemicznych. Na początek kup 1 kilogram. Ja kupuję w BetterLand lub w Kooperatywie.

DIY, GARDEROBA

16. PASTA DO BUTÓW

f

• Ekskluzywny ,,samorobny” środek do pielęgnacji i czyszczenia obuwia z gładkiej skóry. Uniwersalny, bo bezbarwny. Lekko impregnuje i nabłyszcza, pięknie pachnie, nie brudzi rąk. Cena podobnego środka to kilkadziesiąt zł.

• Ten sam 2-składnikowy przepis, co na balsam do ust: 4 łyżeczki oleju i 1 łyżeczkę wosku rozpuszczamy w kąpieli wodnej, mieszamy, przelewamy do pojemniczka i czekamy, aż kosmetyk zastygnie. Jeśli coś jest dobre dla naszej skóry, to tym bardziej dla naszych butów 😀

• Sposób użycia: oczyścić obuwie z większych zabrudzeń, nałożyć niewielką ilość pasty, wypolerować. Pozostałość można wetrzeć w paznokcie 🙂

• Niezwykle uniwersalny: może też posłużyć jako naturalny WD-40 do naoliwienia skrzypiących drzwi. Serio.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.