ZERO WASTE

103. MOBILNY GIVEBOX

Give box i PSZWWystarczy rozejrzeć się po domu: cierpimy raczej na nadmiar niż niedobór rzeczy, brodzimy w niepotrzebnych przedmiotach, czasem jest ich tyle, że nie ma już miejsca na ludzi, powietrze, światło. A jednocześnie zawsze czegoś nam brakuje…

Mobilny Givebox to pudełko (skrzynka, koszyk, kącik na parapecie lub półce), do którego każdy może włożyć to, czego nie potrzebuje, a co może się przydać innym. Lakier do paznokci, próbki kosmetyków, książka, film, kosmetyk, portmonetka, ozdóbka, zabawka, parasol, kubek  – lista nie ma końca. I każdy – zamiast kupować nowe (a to oznacza niepotrzebne wykorzystywanie kurczących się zasobów naturalnych), może wziąć to, co mu się przyda. Nie tylko oszczędza zasoby ziemi, ale i te ze swojego konta. Win-win! Stawiajmy giveboxy w miejscu pracy, w kawiarni, w domu!

Docelowo chodzi o wyrobienie nowego spojrzenia i nawyku: zanim kupię – pomyślę. Może da się to, co chcę kupić, czymś zastąpić, od kogoś pożyczyć/odkupić/przyjąć w prezencie/wziąć z giveboxa, albo obejść się bez tego? ,,Pomyślę” jest kluczowe, bo oznacza prewencję powstawania niepotrzebnych odpadów, czyli właśnie zero waste. Jeżeli coś nowego ostatecznie kupię, to w porządku, nie chodzi nam wcale o całkowity celibat zakupowy. Chodzi o odpadową anytykoncepcję.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Mobilny Givebox
DLA POCZĄTKUJĄCYCH, ZERO WASTE

100. GRA W ZERO WASTE ,,POŁĄCZ W PARY”

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że wszystko ma swój zerowastowy odpowiednik: nieplastikowy, wielorazowy, wielofunkcyjny, zdrowszy, tańszy, ładniejszy, lżejszy i zajmujący mniej miejsca. Niestety zazwyczaj konsument nie ma w ogóle wyboru (jeśli nie wierzysz, to podczas następnych zakupów popatrz na sklep moimi oczami i spróbuj znaleźć coś, co byłoby wolne od plastiku).

Poniższe zdjęcia zrobiłam, gdy przez dwa tygodnie mieszkałam w gościnnym, ale nie zerowastowym, domu. Połączyłam należące do dwóch światów rzeczy w pary: po lewej te z  bezodpadowego świata, po prawej ich opowiedniki.

Podpowiedź: małe zielone coś, to podróżny kawałek szlachetnego mydła aleppo ;D

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Nie wierzę w recykling plastiku, więc wybieram produkty, które można kupić bez opakowania lub w pojemnikach ze szkła, metalu lub drewna. O blaskach i cieniach recyklingu przeczytasz u Organicznych.

KUCHNIA, ZERO WASTE

99. BIOrę – SKLEP ZERO WASTE W POZNANIU

IMG_20180628_140724.jpg

Na ul. Garbary 44 w moim rodzinnym Poznaniu mieści się sklep zero waste BIOrę, a wizyta w nim przynosi taką ulgę zmęczonym reklamami zmysłom, że trudno jest z niego wyjść. Jednak najmilsza z najmilszych sprzedawczyń nie da ci odczuć, że już zbyt długo stoisz przed półką z metalowymi wielorazowymi słomkami do picia. Albo że odstraszasz klintów, piszcząc z zachwytu i zazdrości na widok płynu do naczyń, który kupuje się na mililitry, nalewając (metalową chochelką i lejkiem) z wielkiego słoja do własnego wielorazowego opakowania. Albo że bez końca przekładasz z miejsca na miejsce woreczki na zakupy, bo nie umiesz się zdecydować, który najpiękniejszy. Albo że umówiłaś się tam z koleżanką zirołłejsterką na pogaduchy i od pół godziny hałasujecie w kąciku wypoczynkowym i bezczelnie zaglądacie do magazynu.  Albo że błagasz, żeby ci nie pozwoliła kupić butelki (bo przecież masz jedną, ale na półkach są takie piękne i pomysłowe). A jak chcesz, to ta przemiła pani zważy ci po jednej sztuce z każdego rodzaju bakalii, bo tarowanie wagi to w takim sklepie oczywista oczywistość! Czujecie to?! BIOrę to raj!!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.